Rekrutacja w sytuacji „nikt nie pasuje” (i co naprawdę było problemem)?
Szybka odpowiedź
Rekrutacja została odblokowana dopiero po redefinicji roli i realnych oczekiwań organizacji. Problemem nie był rynek kandydatów, lecz niespójność oczekiwań wewnętrznych.
Problem
Firma technologiczna:
- otwarty proces rekrutacyjny od 4 miesięcy
- dziesiątki kandydatów
- brak decyzji
komunikat klienta:
„nikt nie pasuje”
Co było realnym problemem
- różne oczekiwania zarządu
- niejasne KPI roli
- „idealny kandydat” zamiast realnego
klasyczny błąd:
rekrutacja bez definicji potrzeby
Co zmieniliśmy
Zatrzymaliśmy proces.
i zaczęliśmy od analizy:
- czego firma naprawdę potrzebuje
- jakie są kompromisy
- co jest „must-have”, a co „nice-to-have”
Jak wyglądał proces
1. Uporządkowanie oczekiwań
- warsztat decyzyjny z zarządem
- urealnienie wymagań
2. Nowy profil lidera
- dopasowany do kontekstu
- nie „idealny”, tylko skuteczny
3. Restart procesu
- precyzyjne targetowanie rynku
- selekcja pod dopasowanie
Efekt
- decyzja w 4 tygodnie
- dopasowany kandydat (nie „najlepszy na papierze”)
- skrócenie procesu o kilka miesięcy
Kluczowy wniosek
brak kandydatów to rzadko problem
problemem jest brak decyzji, kogo naprawdę szukasz
Jeśli „nikt nie pasuje”: