Firma straciła 1,2 mln zł EBITDA. Dopiero wtedy rozpoczęła Executive Search.
Autor: Jacek Płuciennik
Data publikacji: 12 sierpnia 2026
Czas czytania: 10 minut
Problem biznesowy
Firma z branży opakowań z okolic Wrocławia, zatrudniająca ponad 350 pracowników, zgłosiła się do be5 GROUP z pozornie prostą potrzebą:
„Potrzebujemy Dyrektora Zarządzającego”.
Na początku wyglądało to jak klasyczny projekt Executive Search.
Po kilku rozmowach okazało się jednak, że organizacja nie potrzebowała kolejnej osoby w strukturze.
Potrzebowała lidera, który przejmie odpowiedzialność za wynik.
Firma miała:
- rozwijającą się sprzedaż,
- nowoczesny park maszynowy,
- doświadczonych managerów,
- ambitne plany wzrostu.
A mimo to rentowność zaczęła spadać.
Coraz częściej pojawiały się symptomy, które początkowo traktowano jako pojedyncze trudności operacyjne:
- wydłużający się proces podejmowania decyzji,
- konflikty pomiędzy działami,
- rosnące zapasy,
- presja na marżę,
- coraz większe zaangażowanie właścicieli w codzienne operacje.
Formalnie brakowało Dyrektora Zarządzającego.
Biznesowo brakowało właściciela wyniku.
Koszt problemu
Przez wiele miesięcy organizacja funkcjonowała bez osoby odpowiedzialnej za połączenie:
- sprzedaży,
- operacji,
- finansów,
- inwestycji,
- realizacji strategii.
Na pierwszy rzut oka wszystko wyglądało poprawnie.
Przychody rosły.
Klienci składali zamówienia.
Produkcja realizowała plan.
Problem ujawnił się dopiero wtedy, gdy zarząd dokładnie przeanalizował wyniki finansowe.
Okazało się, że organizacja utraciła około:
1,2 mln zł EBITDA
Nie przez kryzys.
Nie przez załamanie rynku.
Nie przez jedną katastrofalną decyzję.
Przez dziesiątki decyzji podejmowanych za późno albo przez osoby, które nie miały pełnego mandatu do działania.
Największym kosztem nie był brak stanowiska.
Największym kosztem był brak odpowiedzialności.
Dlaczego wcześniejsze działania nie działały?
Początkowo firma próbowała rozwiązać problem samodzielnie.
Naturalnym krokiem była rekrutacja prowadzona wewnętrznie.
Organizacja:
- analizowała możliwość awansu wewnętrznego,
- prowadziła rozmowy z managerami już obecnymi w strukturze,
- publikowała ogłoszenia na portalach pracy,
- korzystała z rekomendacji i własnej sieci kontaktów.
Kandydaci byli.
CV napływały.
Odbywały się rozmowy.
Problem polegał na tym, że firma nie spotykała ludzi zdolnych rozwiązać rzeczywisty problem biznesowy.
Zarząd potrzebował osoby, która:
- odbuduje rentowność,
- przyspieszy proces podejmowania decyzji,
- uporządkuje współpracę między sprzedażą, operacjami i finansami,
- przejmie odpowiedzialność za wynik.
Rynek odpowiadał głównie kandydatami aktywnie poszukującymi pracy.
Najbardziej wartościowi liderzy pozostawali poza zasięgiem tradycyjnej rekrutacji.
Nie publikowali CV.
Nie odpowiadali na ogłoszenia.
Nie byli aktywnie obecni na rynku.
Byli zajęci budowaniem wyników w swoich organizacjach.
Firma nie miała problemu z liczbą kandydatów.
Miała problem z dostępem do właściwych kandydatów.
Właśnie dlatego podjęto decyzję o uruchomieniu Executive Search.
Przeczytaj również:
Jak dotrzeć do kandydatów pasywnych?
Rekrutacja nie rozwiązuje problemów.
Rozwiązanie be5 GROUP
Proces rozpoczęliśmy w sposób, który często zaskakuje klientów.
Nie zaczęliśmy od pytania:
„Kogo szukacie?”
Najpierw zapytaliśmy:
„Za jaki wynik będzie odpowiadał ten lider?”
Dopiero po zdefiniowaniu oczekiwanego rezultatu rozpoczęliśmy analizę rynku.
Wspólnie określiliśmy:
- zakres odpowiedzialności,
- obszary wymagające zmian,
- wpływ na P&L,
- cele EBITDA,
- decyzje inwestycyjne,
- oczekiwania właścicieli na kolejne 12, 24 i 36 miesięcy.
Powstał nie opis stanowiska.
Powstał profil sukcesu.
Następnie uruchomiliśmy Direct Search i Executive Search.
Skoncentrowaliśmy się na kandydatach pasywnych posiadających doświadczenie w:
✅ transformacjach biznesowych,
✅ poprawie rentowności,
✅ zarządzaniu pełnym P&L,
✅ prowadzeniu organizacji produkcyjnych,
✅ integrowaniu sprzedaży, operacji i finansów.
Nie szukaliśmy osoby z odpowiednim tytułem.
Szukaliśmy osoby zdolnej rozwiązać konkretny problem biznesowy.
Efekt biznesowy
Największą zmianą nie było zatrudnienie nowego Dyrektora Zarządzającego.
Największą zmianą było odzyskanie sterowności organizacji.
Firma zyskała:
✅ jednego właściciela wyniku,
✅ szybsze podejmowanie decyzji,
✅ większą przewidywalność finansową,
✅ lepszą współpracę między funkcjami,
✅ większą kontrolę nad realizacją strategii.
Najważniejsze jednak było coś innego.
Organizacja przestała reagować na problemy.
Zaczęła nimi zarządzać.
Czy podobny problem występuje w Twojej organizacji?
Jeżeli:
- EBITDA spada mimo wzrostu przychodów,
- właściciele coraz częściej angażują się w operacje,
- odpowiedzialność jest rozproszona,
- decyzje są odkładane,
- organizacja rośnie szybciej niż zdolność zarządzania,
warto zadać sobie jedno pytanie:
Czy problem rzeczywiście dotyczy stanowiska, czy może braku osoby odpowiedzialnej za wynik?
Przeczytaj również:
Ile kosztuje Executive Serach w Polsce
Jak pomagamy?
W be5 GROUP realizujemy projekty:
- Executive Search Polska,
- CEO,
- CFO,
- COO,
- Dyrektorów Zarządzających,
- Dyrektorów Produkcji,
- Plant Managerów,
- sukcesji kadry zarządzającej,
- Direct Search kandydatów pasywnych.
Pomagamy właścicielom firm oraz zarządom ograniczać:
- koszt wakatu,
- koszt błędnej decyzji personalnej,
- utracone korzyści biznesowe,
- ryzyko związane z brakiem właściwego lidera.
Firma straciła 1,2 mln zł EBITDA.
Czy naprawdę największym kosztem był proces Executive Search?
Porozmawiajmy. Bez zobowiązań.