Case Studies

ERP specjalista do projektu, którego integrator nie domykał

ERP specjalista do projektu, którego integrator nie domykał: Direct Search ograniczył ryzyko przestoju, eskalacji kosztów i utraty kontroli nad wdrożeniem.


Autor: Jacek Płuciennik MBA – Founder be5 GROUP

Data publikacji: 1 października 2026

Kategoria: Direct Search w projektach technologicznych

Czas czytania: 7 minut


ERP specjalista do projektu, którego integrator nie domykał

ERP specjalista pozyskany do projektu, którego integrator nie domykał, nie był dodatkowym zasobem do zespołu. Był decyzją ograniczającą ryzyko operacyjne w chwili, gdy wdrożenie zaczęło wymagać kompetencji niedostępnej po stronie partnera realizacyjnego.

Dla zarządu problem nie polegał na samym braku eksperta. Problemem było rosnące prawdopodobieństwo, że niedomknięty obszar procesu przełoży się na kolejne zależności, opóźni decyzje biznesowe i podniesie koszt całego programu.

W projektach ERP krytyczny wakat rzadko pozostaje problemem HR. Gdy brakuje osoby, która rozumie jednocześnie konfigurację systemu, logikę procesu oraz realia produkcji, organizacja zaczyna zarządzać skutkami, a nie przyczyną. Sponsorzy projektu poświęcają czas na eskalacje, zespół klienta podejmuje tymczasowe decyzje poza docelowym modelem, a integrator przesuwa odpowiedzialność na kolejne warsztaty, analizy i harmonogramy.

Podobny mechanizm pojawia się, gdy brak specjalisty IT w produkcji zaczyna generować koszt operacyjny, mimo że podstawowe systemy nadal działają. Problem staje się widoczny dopiero wtedy, gdy braku konkretnej kompetencji nie można już zastąpić wsparciem zewnętrznym albo dodatkową pracą zespołu.

Problem: integrator realizował zakres, ale nie zamykał decyzji

Projekt znajdował się na etapie, na którym formalne wykonanie zadań nie oznaczało jeszcze gotowości do przejścia dalej. Integrator dysponował zespołem zdolnym obsługiwać standardowe elementy prac, lecz nie domykał kluczowego obszaru wymagającego pogłębionej wiedzy funkcjonalnej i zdolności do przełożenia wymagań operacyjnych na konkretne rozwiązanie systemowe.

To istotne rozróżnienie. Integrator może przygotować konfigurację, dokumentację i plan działań. Nie zawsze ma jednak w zespole osobę, która potrafi wejść w merytoryczny spór o reguły biznesowe, wskazać konsekwencje dostępnych wariantów i wziąć odpowiedzialność za rekomendację.

W przedsiębiorstwie produkcyjnym taki deficyt szybko wychodzi poza dział IT. W zależności od modułu i architektury rozwiązania zaczyna wpływać na planowanie, zakupy, gospodarkę materiałową, finanse, produkcję albo logistykę.

Zarząd nie potrzebował kolejnej opinii ani następnej listy otwartych tematów. Potrzebował eksperta, który uporządkuje punkt krytyczny projektu i pozwoli odzyskać kontrolę nad decyzjami. HR otrzymał więc zadanie pozyskania specjalisty o bardzo wąskim profilu, w warunkach presji czasu i bez przestrzeni na rekrutację opartą wyłącznie na szerokim rynku aktywnym.

Koszt zwłoki był większy niż koszt pozyskania eksperta

Wdrożenie ERP nie zatrzymuje się w sposób czysty i bezkosztowy. Gdy jeden obszar pozostaje niedomknięty, pozostałe zespoły pracują na założeniach tymczasowych. Narasta liczba wyjątków, ręcznych obejść oraz decyzji, do których trzeba wracać. Każdy kolejny tydzień zwiększa ryzyko rozbieżności między modelem projektowym a rzeczywistym sposobem działania firmy.

Dla CFO oznacza to koszt wakatu rozumiany szerzej niż wartość nieobsadzonego stanowiska. Obejmuje on pracę wewnętrznych ekspertów bez rozstrzygnięć, dodatkowe zaangażowanie zespołów projektowych, możliwe przesunięcie kolejnych etapów oraz ryzyko powstania rozwiązania, które później będzie wymagało kosztownej korekty.

Dla COO jest to zagrożenie dla ciągłości procesów i zdolności operacyjnej. Dla CEO oznacza ryzyko, że inwestycja technologiczna, która miała wspierać skalowanie organizacji, stanie się źródłem sporów, ręcznych obejść i kosztów pozostających poza pierwotnym budżetem projektu.

Właśnie dlatego stanowiska krytyczne powinny być oceniane przez wpływ na biznes, a nie wyłącznie przez miejsce w hierarchii organizacyjnej. W określonym momencie projektu specjalista ERP może mieć większy wpływ na bezpieczeństwo operacyjne niż niejedna rola managerska.

Czy integratora należy zastąpić, gdy nie domyka projektu?

Nie zawsze. Zastąpienie integratora w zaawansowanej fazie programu może zwiększyć ryzyko bardziej niż uzupełnienie brakującej kompetencji. Zmiana partnera oznacza konieczność przekazania wiedzy, ponownego przeglądu założeń, odtworzenia historii decyzji i ustalenia odpowiedzialności za dotychczasowe rozwiązania.

W pierwszej kolejności warto więc oddzielić problem wykonawczy od problemu eksperckiego. Jeżeli partner ma zdolność realizacyjną, lecz brakuje mu specjalisty w krytycznym obszarze, pozyskanie właściwej osoby może być szybszą i bezpieczniejszą drogą do odzyskania sterowności.

Inaczej należy ocenić sytuację, w której integrator nie posiada zasobów, nie realizuje uzgodnionych zobowiązań albo nie potrafi zapewnić jakości potrzebnej do bezpiecznego kontynuowania projektu. Wtedy uzupełnienie pojedynczej kompetencji może jedynie odsunąć konieczność podjęcia trudniejszej decyzji dotyczącej całego modelu współpracy.

Dlaczego standardowe działania nie wystarczyły?

Początkowo poszukiwania prowadzono w sposób typowy dla ról technologicznych, wykorzystując sieć kontaktów, rekomendacje i dostępne kanały rynku. Ta droga nie przyniosła rozstrzygnięcia, ponieważ wymagany profil łączył doświadczenie systemowe z praktyką projektową i rozumieniem procesów biznesowych po stronie organizacji przemysłowej.

Osoby spełniające te warunki pracują zwykle w długich programach transformacyjnych, u integratorów, w firmach produkcyjnych albo w wyspecjalizowanych zespołach doradczych. Najczęściej nie reagują na standardowy komunikat rekrutacyjny, zwłaszcza gdy rola zostaje opisana ogólnym określeniem „specjalista ERP”.

Są to kandydaci pasywni, do których trzeba dotrzeć poza portalami pracy. Ich zainteresowanie nie pojawia się dlatego, że otrzymali kolejną ofertę zatrudnienia. Pojawia się wtedy, gdy rozumieją wagę problemu, zakres odpowiedzialności, rzeczywisty mandat oraz warunki potrzebne do skutecznego działania.

Drugim problemem była nieprecyzyjność samego briefu. Określenie „specjalista ERP” mieści zbyt wiele kompetencji. Może oznaczać eksperta konfiguracji, analityka procesowego, lidera strumienia, architekta rozwiązania albo osobę wspierającą użytkowników biznesowych.

W tym przypadku potrzebna była osoba zdolna przejąć odpowiedzialność za domknięcie konkretnego obszaru, a nie po prostu dołączyć do liczniejszego zespołu. Ta różnica zdecydowała o sposobie prowadzenia dalszych poszukiwań.

Diagnoza be5 GROUP: najpierw decyzja, potem Direct Search

W be5 GROUP punktem wyjścia nie było poszukiwanie osób noszących określoną nazwę stanowiska. Diagnoza objęła zakres problemu, miejsca blokad decyzyjnych, relację z integratorem oraz kryteria, według których zarząd miał uznać, że projekt odzyskał kontrolę. Dopiero na tej podstawie zdefiniowano profil roli.

Takie podejście wynika z zasady, że rekrutacja nie rozwiązuje problemów, jeżeli wcześniej nie zostanie zdefiniowana właściwa decyzja personalna. Nazwa stanowiska jest jedynie punktem orientacyjnym. Rzeczywista potrzeba organizacji znajduje się w odpowiedzialności, którą nowa osoba ma przejąć.

Kluczowe było ustalenie, że poszukiwany ekspert ma nie tylko znać dane rozwiązanie ERP. Musi potrafić prowadzić merytoryczny dialog z integratorem, kwestionować niepełne założenia, oceniać skutki zmian dla procesu oraz komunikować ryzyko językiem zrozumiałym dla sponsorów biznesowych.

To różnica pomiędzy kompetencją techniczną a kompetencją krytyczną dla powodzenia projektu. Wiedza techniczna pozwala uczestniczyć w pracach. Kompetencja krytyczna pozwala doprowadzić nierozstrzygnięty temat do decyzji akceptowalnej technologicznie, procesowo i biznesowo.

Wybrano model Direct Search specjalistów i menedżerów. Taka metoda jest właściwa wtedy, gdy organizacja potrzebuje konkretnej kombinacji doświadczeń, a rynek aktywny nie zapewnia wystarczającej jakości w wymaganym czasie.

Proces nie polegał na oczekiwaniu na zgłoszenia. Polegał na identyfikacji osób, które już rozwiązują podobne problemy, oraz na ocenie, czy ich doświadczenie można bezpiecznie przenieść do konkretnej sytuacji projektowej.

Co odróżniało tę rekrutację od zwykłego poszukiwania eksperta ERP?

Przedmiotem rekrutacji nie była technologia sama w sobie, lecz odpowiedzialność za odblokowanie projektu. Ocena koncentrowała się na tym, czy dana osoba potrafi działać pod presją, porządkować sprzeczne oczekiwania i prowadzić decyzje do końca.

Wiedza o systemie była warunkiem koniecznym, ale niewystarczającym. Kandydat mógł znać właściwy moduł, architekturę i metodologię wdrożeniową, a mimo to nie być przygotowany do funkcjonowania w środowisku, w którym klient i integrator inaczej rozumieli zakres odpowiedzialności.

Dlatego proces nawiązywał do zasad stosowanych w rekrutacji specjalistów technicznych o krytycznych kompetencjach. Ocenie podlegała nie tylko znajomość narzędzia, lecz również wpływ kandydata na wcześniejsze projekty, sposób prowadzenia sporów merytorycznych, zdolność do ustalania priorytetów oraz gotowość do rekomendowania decyzji w warunkach niepełnych danych.

ERP specjalista pozyskany do projektu: właściwa osoba i właściwy mandat

Proces Direct Search doprowadził do identyfikacji specjalisty, którego doświadczenie odpowiadało rzeczywistej naturze problemu. Istotna była nie tylko znajomość środowiska ERP, ale także praktyka pracy na styku biznesu, zespołu wdrożeniowego i partnera zewnętrznego.

Weryfikacja obejmowała sposób podejmowania decyzji w projektach z niepełnym zakresem, zdolność do ustalania priorytetów oraz rozumienie konsekwencji dla organizacji operacyjnej. Analizowano nie tylko udział w projektach, lecz także osobisty wpływ na rozwiązanie sytuacji, w których wdrożenie traciło sterowność.

Decyzja o zaangażowaniu eksperta wymagała równolegle jasnego określenia mandatu. Nawet najlepiej dobrana osoba nie domknie krytycznego obszaru, jeśli pozostanie doradcą bez dostępu do właścicieli procesów i bez prawa do eskalowania ryzyk.

Zarząd musiał rozstrzygnąć, czy ekspert ma jedynie wspierać integratora, czy także pełnić funkcję niezależnego punktu odniesienia dla jakości rozwiązania. Bez tego rozstrzygnięcia organizacja mogłaby pozyskać właściwą osobę, ale nadal nie dać jej warunków do osiągnięcia oczekiwanego rezultatu.

Czy ekspert ERP po stronie klienta może poprawić współpracę z integratorem?

Tak, pod warunkiem że jego rola jest jasno zdefiniowana. Dobrze dobrany ekspert nie dubluje pracy integratora i nie tworzy dodatkowej warstwy akceptacji. Zwiększa jakość decyzji po stronie klienta, szybciej ujawnia luki w założeniach i pozwala partnerowi realizacyjnemu pracować na bardziej precyzyjnych ustaleniach.

Ekspert powinien jednak mieć jasno określone granice odpowiedzialności. Jeżeli odpowiada równocześnie za analizę, rekomendację, zatwierdzanie i kontrolowanie własnych decyzji, w projekcie może powstać kolejny konflikt ról. Jego zadaniem jest przywrócenie sterowności, a nie przeniesienie całej odpowiedzialności z integratora na pojedynczą osobę.

Właściwie zaprojektowana rola ogranicza eskalacje wynikające z niejasnej odpowiedzialności. Pozwala również oddzielić kwestie wymagające decyzji biznesowej od zagadnień, które integrator powinien rozwiązać w ramach zakontraktowanego zakresu.

Jak ocenić, czy kandydat pasywny poradzi sobie w projekcie kryzysowym?

Należy badać konkretne sytuacje, w których kandydat przejmował odpowiedzialność za niejednoznaczny problem, a nie tylko deklarowaną znajomość narzędzi. W projektach krytycznych liczy się umiejętność stawiania granic, prowadzenia rozmów z interesariuszami oraz formułowania rekomendacji mimo niepełnych danych.

Warto sprawdzić, czego dotyczył problem, jakie strony uczestniczyły w decyzji, jakie ograniczenia występowały oraz za co kandydat odpowiadał osobiście. Istotne jest również to, czy potrafił wskazać konsekwencje poszczególnych wariantów i doprowadzić organizację do rozstrzygnięcia, które można było wdrożyć.

Referencje zawodowe mogą potwierdzić skalę odpowiedzialności i kontekst projektu. Nie zastąpią jednak analizy sposobu działania kandydata. Sam udział w dużym wdrożeniu nie potwierdza jeszcze zdolności do przejęcia krytycznego obszaru.

Efekt: odzyskana zdolność do domykania decyzji

Najważniejszym efektem nie było samo obsadzenie roli. Było nim przywrócenie projektu do sytuacji, w której otwarte kwestie miały właściciela odpowiedzialnego za doprowadzenie decyzji do końca, zależności były nazywane wprost, a rozstrzygnięcia mogły wracać na właściwy poziom zarządczy.

Specjalista ERP nie usuwa automatycznie wszystkich problemów wdrożenia. Zmienia jednak jakość zarządzania problemem, ponieważ organizacja przestaje polegać wyłącznie na perspektywie integratora. Odzyskuje własną zdolność do oceny rozwiązania, konsekwencji procesowych i ryzyka operacyjnego.

To szczególnie ważne w firmach produkcyjnych, gdzie ERP jest osadzony w procesach mających bezpośredni wpływ na terminowość, zapasy, koszty, planowanie i rozliczenia. Niedomknięty obszar systemu szybko staje się problemem operacyjnym, a ręczne obejścia utrwalone na etapie wdrożenia potrafią pozostać w organizacji na lata.

Błędna decyzja personalna może wydłużyć kryzys. Trafna decyzja nie gwarantuje braku trudności, ale istotnie zmniejsza ryzyko, że organizacja będzie podejmować kolejne decyzje bez kompetencji potrzebnej do oceny ich skutków.

Kiedy Direct Search jest lepszy od szerokiej rekrutacji?

Direct Search ma największe uzasadnienie wtedy, gdy stawką jest krytyczny etap projektu, a profil łączy niszową wiedzę, samodzielność i doświadczenie w złożonym środowisku biznesowym. Szerokie poszukiwanie może pokazać aktywną część rynku, ale nie rozwiązuje problemu dostępu do osób realizujących podobne projekty u obecnych pracodawców.

Właśnie na tym polega różnica pomiędzy Executive Search, Direct Search i oczekiwaniem na odpowiedź z ogłoszenia. Wybór metody nie powinien wynikać wyłącznie z nazwy stanowiska. Powinien wynikać z kosztu zwłoki, dostępności potrzebnej kompetencji oraz konsekwencji nietrafionej decyzji.

Direct Search daje przewagę, gdy:

  • projekt nie może czekać na przypadkowe zgłoszenie właściwej osoby,
  • potrzebna kompetencja występuje w ograniczonej grupie organizacji,
  • kandydaci są zaangażowani w aktualne programy transformacyjne,
  • rola wymaga poufności,
  • doświadczenie trzeba ocenić przez konkretne decyzje i rezultaty,
  • koszt kolejnych tygodni bez rozstrzygnięcia przewyższa koszt precyzyjnego dotarcia do rynku.

Jeżeli integrator nie domyka projektu, pierwszym pytaniem nie powinno być: „kogo szybko dodać do zespołu?”. Właściwe pytanie brzmi: „Jakiej decyzji projekt nie jest dziś w stanie podjąć i kto potrafi doprowadzić ją do końca?”

Od odpowiedzi zależy, czy rekrutacja stanie się kolejnym działaniem pozornym, czy realnym narzędziem ochrony inwestycji, marży i odpowiedzialności zarządu.

Jeżeli projekt wymaga dyskretnego pozyskania eksperta ERP, którego nie ma w otwartym obiegu rynku, warto rozpocząć od poufnej rozmowy z be5 GROUP o koszcie zwłoki, mandacie roli i kryteriach decyzji. Dopiero wtedy można ustalić, czy organizacja potrzebuje pojedynczego specjalisty, lidera strumienia, architekta rozwiązania czy szerszej interwencji Direct Search.

JACEK PŁUCIENNIK | MBA | EXECUTIVE SEARCH POLSKA | TWÓRCA HUMAN CAPITAL FIRST | 23+ LATa W BRANŻY

Zdiagnozujmy problem rekrutacyjny. Otrzymaj wycenę w 24h. Opisz krótko wyzwanie–oddzwonimy